piątek, 26 października 2012

12.

Kurwica mnie bierze jak widzę obrazki typu:



Ostatnimi czasy, na stronach typu Kwejk, czy Besty roi się od czegoś takiego. No ludzie, no!
Wyznania dzieci nie wiedzących co to prawdziwa miłość o tym z jakim utęsknieniem oczekują na tą zieloną kropkę przy JEJ/JEGO nazwisku są nieco śmieszne, nie uważacie?
Czy w dzisiejszych czasach, aż tak trudno spotkać się i porozmawiać?
Owszem, szczera rozmowa jest trudna (wiem z doświadczenia), ale na pewno nie bardziej żałosna niż to.
Wcześniej jakże modne były wyznania o nieszczęśliwej miłości, ale nie, to nie wystarczyło.
Najdziwniejsze jest to, że ludzie się ośmieszają i udostępniają coś takiego.
Nie wiem już czy śmiać się, czy płakać, ale głupota ludzka zaczyna mnie przerażać...

*Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam tym wpisem, a jeżeli tak to przepraszam, ja tylko wyrażam swoje zdanie, a do tego mam chyba prawo. Dzisiaj trochę z innej beczki, ale musiałam. Musiałam odreagować.

6 komentarzy:

  1. polubiłam ten obrazek niedawno. ;p wiesz, szczera rozmowa to jedno, ale jak dana osoba ma facebooka, to miałoby się ochotę z nią popisać. i czasem obrazki tego typu są jakąś formą sugestii. wcześniej i mnie tego typu rzeczy wkurzały, ale teraz, kiedy się zakochałam (specjalnie piszę "zakochałam się", a nie "kocham"), widok takich obrazków daje mi poczucie, że nie jestem sama, że ktoś ma aktualnie podobne do mich przeżycia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Preferuję rozmowę i szczere wyznanie niż umieszczanie tego typu obrazków na tablicy.

    OdpowiedzUsuń
  3. dlatego ja nie wchodze na tego typu strony, bo mnie aż roznosi jak takie cos widzę.

    tak, zgadzam się z Tobą w 100%. przyjaciel powinien być zawsze mimo każdej rozłąki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mamy XXI wiek, więc czemu tu się dziwić że nie umiemy rozmawiać w rzeczywistości? Wiesz: przez internet jest o wiele łatwiej.
    Chociaż sama wolę się spotkać i porozmawiać (bądź, w moim przypadku: pomilczeć) i posłuchać Go.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego nie ogarniesz. Zwyczajnie się nie da. Ludzie najwyraźniej lubią się w taki sposób ośmieszać, ale co zrobić. Nie pourywasz tych bezmyślnych głów. Mnie też wkurza to, że gdzie nie zajrzysz tego typu obrazki. Jakby ciężko było wziąć telefon, zadzwonić, umówić się gdzieś i normalnie, jak cywilizowani ludzie porozmawiać. Oczywiście nie, lepiej się poużalać i narzekać, że wszystko jest takie złe.

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie na pewno nie uraziłaś. podpisuję się tylko pod Twoimi słowami. ja na przykład często mierzę szczęśliwych ludzi w związku właśnie przez ilość ich prywatności na takich komunikatorach jak chociażby facebook. i staram się chronić swoją miłość przed facebookiem.

    OdpowiedzUsuń