Ciężko mi się przyznać, ale nawet mi się to podoba.
Ciągle dręczy mnie pytanie "Dlaczego mu na to pozwalam?"
Przecież jesteśmy przyjaciółmi.
Nie powinno tak być...
Z drugiej strony myślę, że może moglibyśmy się czasem zapomnieć.
To przecież nic wielkiego. Tak bardzo potrzebuję takiej bliskości, więc skoro pojawił się ktoś kto może mi ją zapewnić, czemu mam tego unikać?
Może dlatego, że później nie czuję się z tym dobrze.
To co robimy jest niemoralne...
Powinnam napisać, że nie ma przyjaźni damsko-męskiej, ale przecież sama tego doświadczyłam. Bez żadnego zapominania się, bez żadnych niemoralnych wykroczeń. Ale tak jest, tylko wtedy, gdy ludzie nie mówią o swoich uczuciach. Przyjaźń jest na pierwszym miejscu, a reszta gdzieś dalej. Nie warto angażować się w związek z przyjacielem. Prędzej czy później uczucie się wypali, nie zostanie ani przyjaźń, ani związek, jedynie ból, że wszystko się spieprzyło.
OdpowiedzUsuńTutaj się akurat nie zgodzę. U mnie zaczęło się wszystko od przyjaźni. Teraz tkwimy już od ponad 2 lat w związku i planujemy wspólną przyszłość. I przyjaźniliśmy się także wtedy, kiedy na początku nie było mowy o związku, kiedy tylko ja byłam osobą zauroczoną, zakochaną. A nawet rozstać można się w przyjaźni. Wszystko zależy od dorosłości dwojga osób.
UsuńNiemoralne rzeczy są najfajniejsze.
OdpowiedzUsuńI owszem, ale tylko przez chwilę.
UsuńMoralność jest przereklamowana.
OdpowiedzUsuńLudzie! Namawiacie mnie do złego.
OdpowiedzUsuń