W czym ja jestem do cholery gorsza od tej ślicznej, szczupłej blondynki?
Przecież nie jestem paskudna. Przecież mi też się coś od życia należy.
Ja umiałabym słuchać, śmiać się, po prostu być,
podczas gdy ona łamie kolejne serca.
Najgorsze jest to, że ona jest moją przyjaciółką.
Całe życie na drugim planie...
zauważyłam, ze ludzie mają tendencje do porównywania się ze swoimi przyjaciółmi, czy znajomymi. to chore.
OdpowiedzUsuńoj, nie tylko dla Twoich :)
Ona ma coś, czego nie masz Ty, ale i na odwrót: na pewno Ty masz coś, czego ona nie ma.
OdpowiedzUsuńDrugi plan ma swoje zalety, wszystko widzisz, przynajmniej nie jesteś ślepa.
OdpowiedzUsuńPorównywanie się z przyjaciółmi jest okropne. Trochę niszczy się sobie samemu samoocenę.
OdpowiedzUsuńDlatego łatwiej jest chyba czasem być 'wolnym' i być jednocześnie pierwszym jak i drugim planem dla siebie samego.
Nie da rady wyznaczyć własnego planu, by nie grać ciągle drugich skrzypiec?
OdpowiedzUsuńZnam to, znam to, znam to.
OdpowiedzUsuńMoże bądź górą w niektórych sprawach to wtedy się lepiej poczujesz?
to my wybieramy przyjaźnie... więc nie nazywaj niczego przyjaźnią na siłę.
OdpowiedzUsuńTak, wiem. Ale nazywam to przyjaźnią bo mimo wszystko i tak ją kocham.
Usuńczęsto tak jest. jest popyt na łamaczy serc.
OdpowiedzUsuń