czwartek, 1 listopada 2012

14.

Wszystkich Świętych to czas odwiedzania grobów najbliższych,
czas kiedy możemy się zatrzymać na chwilę i powspominać bliskie nam osoby.
Chwile, a może nawet lata spędzone razem wracają.
Tylko czemu w większości przypadków dzieje się to tylko tego jednego dnia, tylko raz w roku?
Dzisiejszego dnia nie zaliczam do udanych.
Jestem ciągana przez rodziców po Polsce, żeby odwiedzić groby mojej rodziny.
Rodziny, której nawet nie znałam, nigdy na oczy nie widziałam. Niektórzy nie żyją już od ponad pół wieku.
Nie to że jestem jakaś nieczuła, rozumiem , że to po to właśnie jest, jak nie my to kto będzie o nich pamiętał.
Ja to wszystko rozumiem, naprawdę. Ale niech to będzie tak, że jadę odwiedzić grób dziadka czy babci, a nie jakiejś kuzynki brata babki męża.
Ogólnie to jestem zła. Na pogodę. Tak to wszystko przez nią. Kiedyś Wszystkich Świętych było obchodzone w maju, czemu nie może nadal tak być?
Nastałam się na tym cmentarzu, wymarzłam i nic nie czułam, że to jakiś szczególny dzień.
Pocieszałam się tylko tym, że wieczorkiem pójdę z przyjaciółkami na spacer po cmentarzu. Uwielbiam to.
Wtedy jest tam taki niesamowity klimat. No ale oczywiście musiał padać deszcz.
Ogólnie dzień zmarnowany.
Dziękuję. Dobranoc.

5 komentarzy:

  1. Ojeju, współczuję. U mnie akurat nie padało, dopiero jak wracałam do domu to luneło :<

    OdpowiedzUsuń
  2. Wczoraj pojechałam na mszę na cmentarz, ale się rozpadało i byłam tam zaledwie 5 minut, bo uznałam, że nie ma sensu moknąć.
    Pogoda w tym roku nie dopisała, niestety. Już dawno 1. listopada nie było deszczu, bardzo dawno.

    OdpowiedzUsuń
  3. A u mnie nie padało i pogoda był nawet ok. A wieczorne spacery po cmentarzu uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, przesadzasz. Jesień jest piękna, tylko trzeba to umieć dostrzec !

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też padało i to strasznie. Jak wracałam z kościoła do domu to byłam zmokłą kurą. A na cmentarzu samo błoto :/
    ja nie jeżdżę na groby dalszej rodziny, tylko do Dziadka.

    OdpowiedzUsuń