Dziękuję, mi też. Tak, to jest okropne. Ta nagła zmiana, kiedy wszyscy Ci mówią "rany, jak ona sie zmieniła! szkoda, że na gorsze ..." Jak ją widzę, chcę ją walnać książką w łeb, ale nie mogę bo ... ona mnie nie zauważa. Smutne. A u Ciebie jak ?
Kurde, czy Ty skolonowałaś moją sytuację ?! Ja po prostu, kiedy ją widzę z tą tapetą to mnie nerwica bierze. Zwałaszcza, że to była taka naturalna dziewczyna ! I ci chłopacy ... Jakby byli jej potrzebni do szczęścia !
Zrób tylko wszystko, co w Twojej mocy, by potem nie zarzucić sobie, że nie stanęłaś na głowie i nie próbowałaś wszystkiego, by uratować sytuację. Rozmyślania pt. "co by było gdyby.." są nadzwyczaj destrukcyjne.
To masz lepiej. Ja z nią nie wytrzymuje - "ojeju, a wiesz, Madziulka zamówiła nowe szpilki!", "widziałaś tego przystojniaka ? zaliczyłam go". Masakra jakaś !
Właściwie to tak. I chociaż nie chcę patrzeć jak się stacza, to przy niej jestem, łudząc się, że może się opamięta. Nie chcę jej zostawić bo ... Bo mi na niej zależy. Głupie, prawda ?
Bezradność obezwładnia, zasmuca i niszczy. Nienawidzę jej.
OdpowiedzUsuńBezsilność..
OdpowiedzUsuńkażdy kogoś stracił, a bezsilność to najgorsze uczucie.
OdpowiedzUsuńNajgorsze jest uczucie bezradności. Ten fakt, że chciałoby się coś, a można tylko NIC...
OdpowiedzUsuńOstatnio takie coś przeżyłam.. Z naciskiem na tylko przeżyłam. Co dalej.. nie wiem.
OdpowiedzUsuńTo chyba coś najgorszego, do tego bezsilność. Nie możemy nic zrobić. Szczerze tego nienawidzę.
OdpowiedzUsuńTo straszne, gdy tracimy kogoś na kimś nam naprawdę bardzo zależy, ale chyba taka kolej rzeczy... Niestety.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się;*
OdpowiedzUsuńWiem co czujesz. Mam to samo. Tracę najlepszą przyjaciółkę, bo ona się zmienia. I nic nie mogę zrobić. Jestem bezsilna. Trzymaj się, Aniu ... ;*
OdpowiedzUsuńDziękuję, mi też.
OdpowiedzUsuńTak, to jest okropne. Ta nagła zmiana, kiedy wszyscy Ci mówią "rany, jak ona sie zmieniła! szkoda, że na gorsze ..." Jak ją widzę, chcę ją walnać książką w łeb, ale nie mogę bo ... ona mnie nie zauważa. Smutne. A u Ciebie jak ?
Kurde, czy Ty skolonowałaś moją sytuację ?! Ja po prostu, kiedy ją widzę z tą tapetą to mnie nerwica bierze. Zwałaszcza, że to była taka naturalna dziewczyna ! I ci chłopacy ... Jakby byli jej potrzebni do szczęścia !
OdpowiedzUsuńNie miłe uczucie gdy się traci kogoś bliskiego. Często mamy związane ręce. eh.
OdpowiedzUsuńZrób tylko wszystko, co w Twojej mocy, by potem nie zarzucić sobie, że nie stanęłaś na głowie i nie próbowałaś wszystkiego, by uratować sytuację. Rozmyślania pt. "co by było gdyby.." są nadzwyczaj destrukcyjne.
OdpowiedzUsuńTo masz lepiej. Ja z nią nie wytrzymuje - "ojeju, a wiesz, Madziulka zamówiła nowe szpilki!", "widziałaś tego przystojniaka ? zaliczyłam go". Masakra jakaś !
OdpowiedzUsuńWłaściwie to tak. I chociaż nie chcę patrzeć jak się stacza, to przy niej jestem, łudząc się, że może się opamięta. Nie chcę jej zostawić bo ... Bo mi na niej zależy. Głupie, prawda ?
OdpowiedzUsuńMoże. Ale nie mogę jej opuścić. Nie wiem dlaczego.
OdpowiedzUsuń