środa, 21 listopada 2012

Zmarnowanych szans tysiące.

Każdy z nas miał w życiu szansę i jej nie wykorzystał.
Siedząc w domu napływają do mnie wspomnienia.
Czerwiec. Moje urodziny. Ognisko. Dookoła roześmiani przyjaciele.
Ja i on na uboczu tego wszystkiego.
Rozmowa, uśmiech, spojrzenie w oczy.
Niewyobrażalna chęć przyznania się do uczuć.
Ostatnia myśl przemknęła mi wtedy w głowie:
"Teraz, albo nigdy, więcej możesz go nie zobaczyć"
Otworzyłam usta, spojrzałam mu głęboko w oczy, stchórzyłam.
Przegrałam z lękiem, nie po raz pierwszy i pewnie nie po raz ostatni.
Do dziś pamiętam jego oczy. Ogromne brązowe ślepia patrzące na mnie.
Dziś nie utrzymujemy kontaktu, każde z nas poszło w inną stronę.
Przeszło mi, pojawił się kto inny, ale kiedy wspominam wiosnę,
wspominam właśnie jego.

13 komentarzy:

  1. Przynajmniej masz co wspominać. Przyznam się, jestem szczęśliwą narzeczoną. Zakochaną w Nim po uszy. Jednak też mam kogoś, kogo wspominam z szybko bijącym sercem. Czasami wydaje mi się, że kobieta nie umie "kochać" tylko jednego mężczyzny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam wrażenie, że zbyt otwarcie mówię o uczuciach. Widzisz, tak źle i tak niedobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też stchórzyłam wiele razy i powtórzy się to.
    Tak jak ty nie potrafię mówić otwarcie o uczuciach. Najzwyczajniej w świecie się wstydzę ich.

    OdpowiedzUsuń
  5. Każdy chyba kiedyś w swoim życiu przeżył coś podobnego. Ja niestety też i chociaż teraz mi przeszło, to jednak czasami pukam się w czoło i myślę "jaka to ja byłam głuuupia!".

    OdpowiedzUsuń
  6. W takich momentach zawsze nachodzą nas myśli "co by było gdyby..."

    OdpowiedzUsuń
  7. A podobno lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż że nie.
    Przewrotne to życie !

    OdpowiedzUsuń
  8. To uczucie jest najgorsze, jak człowiek pluje sobie w brodę i układa w myślach dziesiątki scenariuszy...

    OdpowiedzUsuń
  9. dlatego zawsze robię to, na co mam ochotę w danej chwili

    OdpowiedzUsuń
  10. Chwilowe załamanie i utrata odwagi, a żal z niewykorzystanej szansy pozostaje na długo.

    OdpowiedzUsuń
  11. Super nagłówek i świetny blog!

    Zapraszam : http://vanilliapl.blogspot.com/ Wpadniesz??

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzeba uczyć się na błędach... Tylko że z uczuciami to nie do końca tak działa. Szkoda, że tak wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też bym nie dała rady :c. To przykre ile znajomości niszczy nasze zwykłe tchórzostwo...

    OdpowiedzUsuń