Siedząc w domu napływają do mnie wspomnienia.
Czerwiec. Moje urodziny. Ognisko. Dookoła roześmiani przyjaciele.
Ja i on na uboczu tego wszystkiego.
Rozmowa, uśmiech, spojrzenie w oczy.
Niewyobrażalna chęć przyznania się do uczuć.
Ostatnia myśl przemknęła mi wtedy w głowie:
"Teraz, albo nigdy, więcej możesz go nie zobaczyć"
Otworzyłam usta, spojrzałam mu głęboko w oczy, stchórzyłam.
Przegrałam z lękiem, nie po raz pierwszy i pewnie nie po raz ostatni.
Do dziś pamiętam jego oczy. Ogromne brązowe ślepia patrzące na mnie.
Dziś nie utrzymujemy kontaktu, każde z nas poszło w inną stronę.
Przeszło mi, pojawił się kto inny, ale kiedy wspominam wiosnę,
wspominam właśnie jego.
Przynajmniej masz co wspominać. Przyznam się, jestem szczęśliwą narzeczoną. Zakochaną w Nim po uszy. Jednak też mam kogoś, kogo wspominam z szybko bijącym sercem. Czasami wydaje mi się, że kobieta nie umie "kochać" tylko jednego mężczyzny.
OdpowiedzUsuńJa mam wrażenie, że zbyt otwarcie mówię o uczuciach. Widzisz, tak źle i tak niedobrze :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTeż stchórzyłam wiele razy i powtórzy się to.
OdpowiedzUsuńTak jak ty nie potrafię mówić otwarcie o uczuciach. Najzwyczajniej w świecie się wstydzę ich.
Każdy chyba kiedyś w swoim życiu przeżył coś podobnego. Ja niestety też i chociaż teraz mi przeszło, to jednak czasami pukam się w czoło i myślę "jaka to ja byłam głuuupia!".
OdpowiedzUsuńW takich momentach zawsze nachodzą nas myśli "co by było gdyby..."
OdpowiedzUsuńA podobno lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż że nie.
OdpowiedzUsuńPrzewrotne to życie !
To uczucie jest najgorsze, jak człowiek pluje sobie w brodę i układa w myślach dziesiątki scenariuszy...
OdpowiedzUsuńdlatego zawsze robię to, na co mam ochotę w danej chwili
OdpowiedzUsuńChwilowe załamanie i utrata odwagi, a żal z niewykorzystanej szansy pozostaje na długo.
OdpowiedzUsuńSuper nagłówek i świetny blog!
OdpowiedzUsuńZapraszam : http://vanilliapl.blogspot.com/ Wpadniesz??
Trzeba uczyć się na błędach... Tylko że z uczuciami to nie do końca tak działa. Szkoda, że tak wyszło.
OdpowiedzUsuńJa też bym nie dała rady :c. To przykre ile znajomości niszczy nasze zwykłe tchórzostwo...
OdpowiedzUsuń