wtorek, 23 października 2012

10.

Pokój jeszcze pachnie nim. To głupie.
On nie ma żadnych zasad. Nic i nikt go nie ogranicza.
I w tym tkwi problem. Nie chcę być jedną z wielu.
A to co się dzieje w moim pokoju zupełnie zaprzecza mojemu zdaniu.
Z wtorku na wtorek jest coraz ciekawiej i coraz gorzej jednocześnie.

6 komentarzy:

  1. jeśli masz być jedną z wielu, to może nie warto kontynuować takiej znajomości?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli nie chcesz być jedną z wielu... to czy to ma sens? nie boisz się późniejszego cierpienia?
    eh, wiem... miłość jest silna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie chodzi mi o miłość, ale zależy mi na tej przyjaźni.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaproponuj jakieś zasady. I nie pozwól się skrzywdzić. Jeśli masz być jedną z wielu, to nie wiem czy to jest dobre rozwiązanie. Uważaj na siebie.

    Pozdrawiam,
    Zupełnie Inna Sprawa

    OdpowiedzUsuń