Przede wszystkim, dziękuję wam za te miłe komentarze.
One wiele dla mnie znaczą.
Przeszłość mnie dzisiaj spotkała, czułam jak bym dostała od niej prosto w twarz.
Jedno spojrzenie, a potem kilka następnych. Wystarczy.
Z perspektywy czasu stwierdzam, że jedno "cześć" za dużo i wszystko może się spieprzyć.
Oczywiście jesteśmy mistrzami w udawaniu, że nic się nie stało.
A także mistrzami w udawaniu że nic nas nie boli i cieszymy się z życia jak głupcy....
OdpowiedzUsuńFakt, zbyt dużo wypowiedzianych słów powoduje czasem zbyt bolesny upadek.
oraz w tym, ze cieszymy się z życia i zawsze mamy powody do radosći...
OdpowiedzUsuńMoże i są złe, ale pomagają.
OdpowiedzUsuńWkurwiajace sa momenty, ktore niszcza wszystko. Jeden usmiech, slowo, spojrzenie i buch - domek z kart runie.
OdpowiedzUsuńprzeszłość więc przeszłość... trzeba zamknąć za sobą i patrzeć w przyszłość.
OdpowiedzUsuń